Gorgopotamos 2012
We Friulanach syf totalny, w Alpach w październiku temperatury też nietęgie, więc na dobę przed godziną zero zapada decyzja – … Czytaj dalej Gorgopotamos 2012
We Friulanach syf totalny, w Alpach w październiku temperatury też nietęgie, więc na dobę przed godziną zero zapada decyzja – … Czytaj dalej Gorgopotamos 2012
Filmowy skrót naszej listopadowej akcji na Rio Malimberg w Sella Nevea. Topniejące śniegi dostarczyły sporo wody i niezłych emocji… Relacja … Czytaj dalej Rio Malimberg
Podsumowanie prawie całego sezonu 2012. Prawie, bo po publikacji filmu udało się nam jeszcze wyskoczyć na krótki rekonesans do Czarnogóry. … Czytaj dalej Just add water 2012 w necie 😉
Sezon co prawda dopiero w połowie, ale 40 akcji w tym roku już zaliczone. Oto krótka zajawka zmontowana tylko z … Czytaj dalej Just add water 2012 już wkrótce…
Wróciliśmy, ale trudno określić czy z tarczą czy na tarczy, ponieważ z dwóch najpoważniejszych celów wyprawy 2 x 1000+ m … Czytaj dalej Czy śpimy w kasku? – czyli dwa razy 1000+ na Korsyce
My już po oficjalnym rozpoczęciu sezonu!! Naszą ekipą: Kaśka Turzyńska, Polly Wierzbicka (SDG), Mateusz Czerwiak (STJ), Gośka Multan (AKG), Rysiu … Czytaj dalej Słowenia wielkanocna 2012 by Rudi
Autoratownictwo wodne i kanioningowe techniki linowe to tematy szkolenia organizowanego przez Tatrzańskie Stowarzyszenie Kanioningowe, które odbyło się w miniony weekend … Czytaj dalej Warsztaty kanioningowe TSK
Jeszcze nie zdążyliśmy wrócić z wyjazdu w Alpy Karnickie, a Franco z Canyoning Alpi Giulie Team zdążył przygotować trailer z … Czytaj dalej Simon no rope trailer
Wróciliśmy ! Zero strat w ludziach, w sprzęcie tylko nieznaczne ! Poszło pięć lajtowych, ale fajnych akcji: dzień 1 – … Czytaj dalej Wielkanocna Słowenia 2012
Udało się przeżyć 🙂 Z kilkoma siniakami i zbitymi częściami ciała pełni wrażeń wracamy do codzienności.

Celem były Alpy Julijskie w okolicach urokliwego miasteczka Bovec w Słowenii. W ostatnim momencie ekipę Olo, Rysiu, Ola, Polly, Elvis zasilają Aga i Magda. I tak w siedmioosobowym składzie, z licznymi perypetiami i sporym poślizgiem ruszamy na południe.