Taurus 2025. Dzień 9-ty – kolejna zmiana rejonu. Trochę w nadziei na jakieś przepływy, a trochę bo musimy po drodze odebrać dolatującą z Polski ekipę na drugi turnus. Sprawdzamy kilka tematów po drodze, w tym docelowe 3 kaniony na najbliższe dni. Wieczorem dojeżdża do nas także Erdal z ICT.
Dzień 10-ty. Dziś w planach dwa kaninony w jednej dolinie. Logistyka jest trochę skomplikowana, częściowo po drogach wymagających 4×4, więc optymalizujemy wszystko na 3 samochdy i 4 parkingi. Nie mamy żadnych informacji o wcześniejszych przejściach, więc zakładamy oczywiście działania eksploracyjne.
Pierwszy z kanionów, czyli górne Kürkçü, pomimo uciążliwego startu okazuje się strzałem w… 10tkę 😉
Kürkçü sup.
Rejon: Turcja, Taurus, Mersin
Wycena: v3a3 II
Wysokość startu: 970 m.n.p.m.
Deniwelacja: 150 m
Długość: 2,24 km
Skała: wapień
Liny: 2 x 25 m
Ilość zjazdów: 7
Najdłuższy zjazd: 20 m
Obicie: stanowiska na pojedynczych nierdzewnych kotwach segmentowych 10mm + nierdzewne plakietki z ringiem
Czas dojścia: 20 min
Czas w kanionie: 3 godz
Czas powrotu: 20 min
Transfer: 10,5 km (droga częściowo szutrowa)
|
Parking górny P1 36.70318, 33.66125 |
Start 36.70525, 33.66289 |
Koniec 36.68857, 33.66817 |
Parking dolny P2 36.68368, 33.67075 |
Opis dojścia
Z parkingu schodzimy w kierunku NE, gdzie zspinając się w dół krótkim skalnym zacięciem, a następnie schodząc osypującym się zboczem, osiągamy zakole pięknie rokującego kanionu.
Opis kanionu
W pierwszej części przemieszczamy łatwym poziomym terenem urozmaiconym krótkimi odcinkami pływania i niskimi skokami. Po około 20 min docieramy do ok. 8m progu z którego możemy skoczyć (z prawej) lub zjechać (stanowisko po lewej). Spod skały po prawej dopływa tutaj zimniejsza woda z wywierzyska. Niestety też od tego momentu kanion przybiera mocno uciążliwą i nieprzyjemną formę błotno-szuwarową, w której jedynie odcinki pływania przynoszą ulgę.
Po godzinie męki w nagrodę docieramy jednak do wielkiego boulderowiska pod wielkimi tarasami i przewieszoną prawą ścianą kanionu. Pierwszą część bouderowiska schodzimy wykorzystując techniki wspinaczkowe, a dolną zjeżdżamy ze stanowiska ulokowanego na lewej ścianie. Skała jest tu kiepska, kotwa narażona na erozję przy większych przepływach, więc weź pod uwagę, że samotny ring może nie doczekać twojego ewentualnego przybycia.
Po zjeździe czeka nas urocza wycieczka pod balkonami, przepięknym litym skalnym korytem, urozmaiconym efektownymi marmitami.
Po 20 min kanion znowu zmienia charakter, mocno zwęża się i pionizuje. Sklepienie zamyka się, a niebo stopniowo znika znad naszych głów i robi się jeszcze ładniej. Kilka zjazdów i skoków, kolejne 40 minut i wchodzimy w bouldering, który stanowi ostatnią już część kanionu.
Opis powrotu
Początkowo korytem, a później ścieżką na prawym brzegu i po 20 min na zakolu drogi dolny parking osiągniesz, uszczęśliwiony widokiem samochodu swego.
Uwagi
Idealnie byłoby zacząć kanion od wielkiego boulderowiska i tarasów, pomijając błotno-szuwarową mękę. Niestety nam ta sztuka za pierwszym razem nie udała się zupełnie. Obawiam się że nie będzie to proste, a ewentualnego wejścia należy poszukiwać z orograficznie lewego brzegu.
Pierwsze przejście
10/06/2025, Zbigniew Belta, Katarzyna Bojda, Olo Dobrzański, Jakob Pavli, Paulina Piechowiak, Agnieszka Sarnecka, Michał Wyciślik, Erdal Yalçın
Mapa sytuacyjna







